Przywrócić uśmiech pośród gruzów. Droga przez depresję

ODC Public Domain Dedication
Poza koniecznością leczenia ran fizycznych, ważne jest, by wziąć pod uwagę, że większość uchodźców bardzo cierpi psychicznie. Wśród najczęściej występujących zaburzeń jest stres pourazowy, będący konsekwencją traumatycznych doświadczeń, zaburzenia lękowe często związane z niepewnością, jaka będzie przyszłość, zaburzenia adaptacyjne spowodowane zmianami miejsca zamieszkania oraz depresja spowodowana wielokrotną stratą. Powyższe zaburzenia psychologiczne mogą wpływać na codzienne funkcjonowanie danych osób oraz ich rodzin i sprawiać, że codzienne życie staje się ciężarem. Jest tak zwłaszcza w przypadku uchodźców, którzy są w obcym dla siebie kraju, nowym środowisku i muszą stawiać czoła nowym wyzwaniom. W wielu przypadkach ich stan może się pogarszać, jeśli nie zostanie im zapewniona odpowiednia pomoc. Psychologiczna pomoc jest bardzo ważna, gdyż może zapobiec pogorszeniu się stanu osób cierpiących na którekolwiek ze wspomnianych zaburzeń.

Depresja jest zaburzeniem psychicznym, które zmienia sposób myślenia i odczuwania, wpływa także na funkcjonowanie w społeczeństwie oraz samopoczucie fizyczne najbliższych osób. Jedną z głównych przyczyn depresji jest strata. Wielu uchodźców straciło podczas wojny co najmniej jedną bliską osobę, która zmarła lub zaginęła, wielu straciło swoje domy, musieli zostawić wszystko co dla nich ważne, często zostali rozdzieleni z rodzinami. Wielokrotnie można usłyszeć, jak mówią – "Obawiam się o moją rodzinę, która została w domu. W każdej chwili ktoś może do nich przyjść i ich zabrać" lub "Straciłem wielu przyjaciół, nie wiem, dlaczego nie zginąłem razem z nimi". Jedna z pacjentek chciała narysować swój dom, rozpłakała się jednak mówiąc – "Ja już nie mam domu".



Objawy depresji, które często występują u osób cierpiących na depresję, które wielokrotnie mogłam zaobserwować wśród uchodźców, to między innymi:
- Zaburzenia snu
- Zmniejszony apetyt
- Utrata wcześniejszych zainteresowań
- Zmniejszenie energii i aktywności
- Łatwe męczenie się
- Osłabienie koncentracji i uwagi
- Niska samoocena i mała wiara w siebie
- Poczucie winy
- Pesymistyczne widzenie przyszłości
(pacjenci nie mają nadziei na poprawę sytuacji, w ogóle nie biorą pod uwagę tego, że cokolwiek może się zmienić na lepsze, mają poczucie że było jest i będzie źle)
- Myśli i czyny samobójcze

Przypadek Aishat
Aishat ma 38 lat, jej życie było jak każdego innego, mieszkała z rodzicami i rodzeństwem. Nagle przyszła wojna. Jej dotychczasowe życie legło w gruzach. Aishat musiała odnaleźć się w nowej rzeczywistości, nauczyć żyć w ciągłym strachu przed bombardowaniami, strzelaninami, porwaniami. Radziła sobie dobrze, pomagała innym chować zmarłych, patrzyła na rannych, cierpiących i umierających. Próbowała do tego przywyknąć, wspierana przez rodziców. Podczas wojny wyszła za mąż i urodziła dwójkę dzieci. Potem rodzice odeszli, najpierw zmarł jej ojciec, niedługo potem jej matka, której przez kilka dni nie mogła pochować z powodu bombardowań. Nie było czasu na pożegnanie zmarłej mamy. Po śmierci rodziców zdecydowała wraz z mężem, by wyjechać z ojczystego kraju, dla bezpieczeństwa dzieci, męża i własnego. Będąc już w Polsce dowiedziała się o śmierci brata. Z nim także nie miała możliwości się pożegnać. Zaczęła się obwiniać o jego śmierć, gdyż namawiała go do zostania w rodzimym kraju. Odkąd dowiedziała się, że brat zginął, nie była w stanie radzić sobie dłużej ze swoimi problemami. Jak powiedziała: "wszystko się rozsypało".

Gdy pierwszy raz spotkałam się z Aishat, na nic nie miała siły, zapominała o podstawowych rzeczach, miała trudności z koncentracją. Bardzo często płakała, nie uśmiechała się, była rozdrażniona, przypominały jej się zdarzenia z wojny, śnili jej się zmarli, nie mogła spać, nie miała apetytu, była bardzo osłabiona fizycznie. Aishat była zdominowana przez smutek, rozpacz i żal. Każde wydarzenie postrzegała przez pryzmat negatywnych uczuć. Aishat przyjmowała leki antydepresyjne, które były elementem uzupełniającym psychoterapię.

Podczas spotkań Aishat miała możliwość po raz pierwszy skonfrontowania się ze swoimi przeżyciami i doświadczeniami w bezpiecznym otoczeniu, w miejscu w którym wie, że nic jej nie grozi, że może mówić o przeszłości, o tym co przeżyła i co widziała, o jej bólu wynikającym ze straty bliskich osób. Aishat cierpiała i nie mogła uwolnić się od poczucia winy za śmierć brata.

Będąc już w Polsce Aishat wciąż była w skomplikowanym procesie żałoby, który był podłożem jej depresji. Żałoba, choć jest przeżyciem stresującym, jest normalną i powszechną reakcją na stratę ukochanej osoby. Jest to proces, który składa się z kilku etapów: poczynając od szokującej reakcji, gdy nie chce się uwierzyć w to, że ktoś bliski odszedł, a kończąc na zaakceptowaniu straty. Trudnym zadaniem jest życie z miłością do ukochanej osoby, pomimo tego, że odeszła. Gdy smutek po stracie bliskiej osoby trwa dłużej niż rok, może być spostrzegany jako patologiczny: proces pogłębia się, jest zablokowany lub zniekształcony przez objawy i symptomy psychiatryczne. Osoba będąca w patologicznej żałobie czuje się, jakby ukochana osoba dopiero co odeszła, a jej strata jest równa stracie kawałka samego siebie. W takich sytuacjach niezwykle istotna jest pomoc pacjentowi w przepracowaniu straty i przejściu przez kolejne etapy żałoby. Indywidualne przeżycie żałoby jest zależne od kultury, od relacji rodzinnych i okoliczności śmierci. Rytuały żałobne i praktyki związane z pochówkiem osoby zmarłej są niezbędne do rozpoczęcia procesu żałoby. W przypadku Aishat problem polegał na tym, że nie mogła uczestniczyć w pochówku. W procesie terapeutycznym jest ważne, by poza przepracowaniem żałoby w symboliczny sposób, odprawić rytuały żałobne, na przykład poprzez pytanie pacjenta jak byłby zorganizowany pogrzeb, gdyby mógł się odbyć. Pomaga to pacjentowi w radzeniu sobie z własnym cierpieniem i dalszym życiu bez osoby, która zmarła. W pewnych sytuacjach można zaproponować i zorganizować tradycyjny pogrzeb. W przypadku Aishat symboliczne pożegnanie się ze zmarłymi podczas konsultacji przyniosło pozytywne rezultaty. Aishat uwolniła się od przytłaczających emocji.

Dla Aishat najtrudniejsze było odnalezienie w sobie nadziei i chęci do dalszego życia. Doświadczenia z przeszłości bardzo silnie determinowały jej wybory i postawę życiową. Nie potrafiła odnaleźć się w nowej rzeczywistości, z lękiem myślała też o powrocie do ojczystego kraju. Najważniejszym zadaniem, jakie stanęło przed Aishat, było odnalezienie swojego miejsca w nowym kraju i chęć do budowania na nowo własnej przestrzeni i poczucia bezpieczeństwa. W międzyczasie Aishat musiała także radzić sobie z niepewnością, jaka będzie jej przyszłość oraz status prawny. Poza zapewnieniem pomocy psychologicznej ważne było, by pomóc jej znaleźć inne możliwe wsparcie, którego potrzebowała stawiając czoła bieżącym problemom, jak na przykład porady prawne. Istotnym elementem w terapii jest skupianie się na osiąganiu pojedynczych, małych celów, stawianych sobie przez pacjenta. Gdy uda mu się osiągnąć nawet najmniejszy cel, zaczyna wierzyć we własne możliwości.

Podczas spotkań terapeutycznych stopniowo zmieniało się nastawienie Aishat do życia i samej siebie. Po trzech miesiącach regularnych cotygodniowych spotkań Aishat zaczęła lepiej funkcjonować; nie płakała, nie była cały czas przygnębiona, więcej spała, była spokojniejsza, miała więcej siły, podejmowała więcej aktywności, przestała obwiniać się o śmierć brata, wspomnienia z wojny nie wracały już tak często jak kiedyś. Aishat uwolniła się od złych emocji i potrafiła coraz lepiej sobie radzić z własnymi uczuciami, zaczynała też powoli wierzyć we własne możliwości i możliwość zmiany swoich postaw.

Psycholog towarzyszący pacjentowi w trudnym procesie wychodzenia z depresji, musi pomóc złagodzić jego ból związany z depresją poprzez skoncentrowanie się na uczuciu beznadziejności, pomoc w zmianie pesymistycznego nastawienia, nierealnych oczekiwań oraz nadmiernie krytycznej oceny siebie, które podtrzymują depresję. Głównym zadaniem jest pomoc w decyzji, które problemy są najważniejsze, a które mniej istotne. Zadaniem psychologa jest także wspieranie rozwijania lepszych sposobów radzenia sobie z trudnościami. Proces terapeutyczny powoduje zmiany zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne. Wewnętrzne są potrzebne w zmianie spostrzegania siebie, innych oraz oczekiwań jakie osoba cierpiąca na depresję ma wobec siebie, innych, lub życia. Z drugiej strony, zmiany zewnętrzne potrzebne są przy rozwiązywaniu problemów, w umiejętnościach związanych z radzeniem sobie w życiu i umiejętnościach potrzebnych do rozwijania i utrzymywania związków.

Niekiedy pomoc psychologiczna jest jedyną szansą dla pacjenta dostrzeżenia konieczności zmiany swojego nastawienia do życia, dokonywanych wyborów, etc. Z doświadczenia wiem, że często sama pomoc psychologiczna nie wystarcza i niezbędna jest pomoc psychiatry. Podobnie odwrotnie, sama pomoc psychiatry nie zawsze wystarczy, by osiągnąć pozytywne rezultaty w leczeniu depresji. Przy leczeniu depresji (i innych zaburzeń również) niezwykle ważna jest współpraca psychologa i psychiatry.

Z depresji można się wyleczyć. Jest to długi proces i wymaga on czasu, ale z odpowiednia pomocą osoba cierpiąca na depresję może odzyskać chęć i siłę do dalszego życia.

Jak wspierać osoby chore na depresję?
- Pamiętajmy, że depresja to zaburzenie, a nie lenistwo czy zła wola
- Pamiętajmy o podstawowych symptomach depresji
- Gdy podejrzewamy u kogoś depresję poinformujmy go o możliwości skorzystania z pomocy specjalisty
- Wspierajmy członków rodziny osoby cierpiącej na depresję
- Nie krytykujmy ani nie obwiniajmy za zachowania spowodowane depresją
- Unikajmy mówienia "weź się w garść" – nie przynosi to choremu ulgi i nie jest dla niego pomocne
- Każde wspomnienie o samobójstwie traktujmy poważnie

Alexandra Kamińska
Zespół Medyczny ds. Uchodźców Centralnego Szpitala Klinicznego MSW, Zespół ds diagnozowania uchodźców Ogólnopolskiej Sekcji Diagnozy PTP
Trwa ładowanie komentarzy...